Swoją niesamowitą przygodę w Słupsku zaczęła jako młodziutka dziewczyna, dokładnie 1 czerwca 1955 roku w ówczesnej Powiatowej Bibliotece Publicznej. Przez lata kierowała Oddziałem dla Dzieci i Młodzieży i była jego prawdziwym motorem napędowym. Miała genialny, naturalny kontakt z młodym pokoleniem. Potrafiła tak opowiadać o książkach, że dzieciaki same lgnęły do biblioteki! Robiła to z tak wielką pasją, że... zaraziła nią wielu nas. To właśnie dzięki Wandzie i jej miłości do tego zawodu, nasze ścieżki życiowe potoczyły się tak, że z czytelników staliśmy się bibliotekarzami. Stała się naszą zawodową i życiową inspiracją.
Nawet na emeryturze nas nie opuszczała. Kiedy wpadała z wizytą, od progu było wiadomo, że idzie Wanda! Od razu robiło się głośniej, weselej i cieplej.
Wando, a właściwie Basiu (bo tak do Ciebie wszyscy mówiliśmy) na zawsze zostaniesz w naszej pamięci jako ten nieokiełznany wulkan energii. Wiemy, że tam w górze na pewno zrobiłaś już porządny szum i właśnie rozstawiasz anioły po regałach!
Rodzinie i bliskim składamy z głębi serca płynące kondolencje.
Ostatnie pożegnanie Wandy Trojanowskiej odbędzie się w najbliższy czwartek, 13 sierpnia o godzinie 14:10 na Starym Cmentarzu.