Anielska Zima

Oglądaliście ranczo? Zapewne tak. Opisane życie wiejskie oraz jak żyją ludzie z tamtych rejonów. Serial od razu podbił mi moje serce. A w szczególności pierwszy sezon. Może dlatego iż sama mieszkam na wiosce a pracuje w mieście. Lubię czytać i słuchać innych perspektywę na życie wiejskie.

 

Właśnie dlatego sięgnęłam po książkę Aleksandry Tyl „Anielska Zima”…

O Autorce!

Humanistka, optymistka oraz jak na kobietę przystało romantyczka. Swój czas wolny spędza na relaksowaniu się malując farbami akrylowymi na płótnie. Kocha kuchnie włoską, czerwone wino i hiszpańską muzykę (Już ją uwielbiam, gdyż sama kocha muzykę hiszpańską typu Pablo Alboran).

Autorka bestsellerowej książki „Aleja bzów”

O czym jest książka!

Historia opisana w książce ma miejsce we wsi Polanka koło Wrocławia. Syn Polniaków nieoczekiwanie trzy tygodnie przed Bożym Narodzeniem wraca w rodzinne strony z pracy z Niemiec. Okazuję się że Paweł był zaręczony z czego rodzina kiedyś była szczęśliwa jednakże plany uległy zmianie i ślub z Mariolką został odwołany. Okazuję się także iż jego rodzice przyjęli pod dach podczas wakacji młoda kobietę o imieniu Kaja. Ta jednak nie płaci czynszu i nie zamierza płacić wykorzystując ludzi którzy przyjęli ją pod swój dach.

Zdenerwowany syn Polniaków zamierza siła ja wyrzucić. Nieoczekiwanie jednak z nią sypia…

Spotykamy także innego bohatera książki: komendanta Grzelaka. Policjant marzy o karierze pisarskiej. Napisał swój kryminał, wysłał do wydawnictw jednak nie dostaję żadnej propozycji współpracy. Na domiar złego w przeręblu znaleziono topielca. Uważa iż grasuję morderca, który odwołując się do jego książki morduje ludzi…

Czy to prawda?

Moja Opinia!

Bardzo spodobała mi się powieść Aleksandry Tyl. Poruszała ważne kwestie życiowe. Czasami robiła to na poważny sposób a niekiedy z humorem. Ten sposób właśnie przypadł mi do gustu. Już sama stworzona okładka zapiera wdech w piersiach. Delikatna a jednocześnie mówiąca: jestem Twoim aniołem ale strzeż się mnie.

Na początku miałam obawy: czytać czy nie czytać? Zadawałam sobie pytanie. Zaryzykowałam i postanowiłam przeczytać. I muszę wam się przyznać iż przeczytałam dwa razy. TAK! Dwa razy.  Teraz posiadam jedną z książek tej autorki w swojej własnej biblioteczce.

 

Cała recenzja: bibliotekaslow.pl