Okładka Najgorsze dopiero nadejdzie

Debiutancka powieść kryminalna Roberta Małeckiego zbiera niezłe recenzje czytelników za: wartką akcję, dopracowane szczegóły, wiarygodne postaci, świetny styl i poczucie humoru. Głównym bohaterem jest dziennikarz toruńskiej gazety Marek Bener. Od kilku lat celem jego życia jest odnalezienie zaginionej przed laty żony Agaty, która zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach, nie pozostawiając żadnego listu. Poznajemy go w momencie, kiedy traci pracę a poszukiwania żony przynoszą nie tylko bolesne wspomnienia, ale i masę kłopotów. „Lata pracy dla tego szmatławca, piątek, świątek i niedziela, dyżury weekendowe, zero życia osobistego. Wielu informatorów, którzy mi ufali i dzięki którym zapełniałem czołówki, podnosząc sprzedaż i jednocześnie ciśnienie urzędnikom, politykom i ich przydupasom. Wszystko to przestaje się liczyć, kiedy liczą się pieniądze. Szlak! A ja ich tak potrzebowałem” (str. 24). Mamy w książce pościgi, porwania, bijatyki, strzelaniny, pożary, polityczne gierki. Śmiertelną ofiarą pożaru jest  dawny przyjaciel Bonera, który przed laty uwiódł mu żonę. Śledztwo przybiera nieoczekiwany bieg, kolejna osoba znika bez śladu. Ale jak mówi tytuł – najgorsze dopiero nadejdzie… Prawdopodobnie to dopiero początek przygód Marka Benera.

Małecki Robert: Najgorsze dopiero nadejdzie - Poznań: Czwarta Strona Grupa Wydawnictwa Poznańskiego, 2016

SPRAWDŹ GDZIE MOŻESZ WYPOŻYCZYĆ

Okładka Muza

Autorka zyskała popularność dzięki wydanej w 2014 r. „Miniaturzystce”.  W kolejnej „porywa nas w świat sztuki, snobistycznego Londynu i gotującej się do wojny Hiszpanii. Opowiada o wielkich ambicjach i sekretach, o miłości, obsesji i oszustwie” (z okładki).  Narratorką „Muzy” jest młoda dziewczyna Odelle Bastien, która w drugiej połowie lat 60. XX wieku przybywa z Trynidadu do Londynu. „W upalny czerwcowy dzień 1967 roku Odelle Bastien wchodzi do prestiżowej galerii sztuki w Londynie. To jej pierwszy dzień w nowej pracy. Wie, że gdy przekroczy próg, całe jej życie się odmieni.” (z okładki). Do galerii, w której pracuje trafia obraz elektryzujący środowisko marszandów. Może być to dzieło hiszpańskiego artysty z lat 30. zaginione podczas wojny. Od tego momentu losy Odelle w nieoczekiwany sposób zaczynają splatać się z losami Harolda Schlossa, Żyda z Wiednia, który pośredniczy w sprzedaży dzieł Kokoschki, Klee i Klimta, jego pięknej żony Sary i niezwykle zdolnej córki. Akcja toczy się dwutorowo. Jedna historia rozgrywa się w Londynie w latach 60., druga w Andaluzji na początku lat 30. XX wieku. Sugestywnie i barwnie oddana atmosfera dwóch epok. „Muza” to powieść dla wielbicieli sztuki i dobrej literatury.

Burton  Jessie: Muza - Kraków : Wydawnictwo Literackie, 2016

SPRAWDŹ GDZIE MOŻNA WYPOŻYCZYĆ

Okładka Londyn

To już trzecia książka tego autora w  zbiorach naszej biblioteki, po „Paryżu” i „Nowym Jorku”. Edward Rutherfurd urodził się w angielskim Salisbury. Studiował w Cambridge i kalifornijskim Stanford. „Londyn” to kolejna fascynująca historia miasta pokazana poprzez losy kilku rodzin. Na blisko 1000 stronach autor opisał prawie dwa tysiące lat historii miasta (m.in. najazd Juliusza Cezara, Wojnę Dwóch Róż, Czarną Śmierć, wojny światowe). „- A najbardziej uderzające jest to – zakończył Penny – że już od średniowiecza Londyn był miastem obcych, którzy szybko się asymilowali. W sensie historycznym miasto było takim samym tyglem narodów jak, powiedzmy,  Nowy Jork (…). – Wiedziałem, że pochodzę od imigrantów, ale okazuje się, że wszyscy inni też! (…). Tak naprawdę jesteśmy narodem europejskich imigrantów, do którego ciągle dodawane są nowe szczepy” (str. 979). Mimo, że książka nie zawiera zdjęć, to dzięki szczegółowym opisom architektury, mody, zwyczajów, możemy Londyn „zobaczyć”. „Pałac w Hampton został wzniesiony przez Wolseya i od początku był ogromny , a Henryk powiększał go z każdym rokiem. Najwspanialszym dodatkiem była właśnie wielka sala. Zajmowała jedno skrzydło dziedzińca i miała wysokość trzech pięter. Ogromne okno w szczytowej ścianie wypełniał witraż, przez który przenikało przyjemne światło. Elewacje pomalowano, zaznaczając szarym kolorem linie zaprawy między cegłami. Podłogę wyłożono czerwoną terakotą, na ścianie wisiały heraldyczne tapiserie”. Publikacja ukazała się w „Szmaragdowej Serii”.

Rutherfurd Edward: Londyn - Warszawa : Wydawnictwo Czarna Owca, 2016

SPRAWDŹ GDZIE MOŻESZ WYPOŻYCZYĆ

Okładka Połączyła ich szkoła we Wrześciu

Zbiory regionalne naszej biblioteki wzbogaciły się o kolejną publikację z serii Słupska Biblioteka Mojego Miasta. Jej autorami są: Zbigniew Kamiński – dyrektor szkoły we Wrześciu oraz Andrzej Obecny – popularyzator historii regionalnej, były wiceprezydent Słupska. Promocja książki odbyła się w grudniu w Szkole Podstawowej im. gen. Stefana Roweckiego „Grota” we Wrześciu. Licznie przybyli nauczyciele, uczniowie, przyjaciele szkoły z sentymentem podkreślali niezwykłą atmosferę, szczególny klimat i ogromną rolę szkoły w życiu lokalnej społeczności. W zamierzeniu autorów to pierwsza część publikacji. Przedstawia 70 lat historii, nie tylko szkoły, ale i samej miejscowości, z przylegającymi wsiami. Jest to również historia osadnictwa na tych ziemiach po 1945 r. W jednym z rozdziałów pt.: Z ziemi węgierskiej do Wrześcia prawie 100-letni pan Stefan Nagy wspomina: „Gdy znalazłem się we Wrześciu w 1945 roku, to chciałem stąd uciekać do siebie na Węgry, ale się nie dało. Jakie to losy człowieka są pogmatwane. Nigdy bym nie przypuszczał, że większość swojego życia spędzę w Polsce na poniemieckiej, pomorskiej wsi Wrzeście koło Słupska”. Ta szkoła naprawdę łączyła i wciąż łączy wiele pokoleń mieszkańców. Dobrze, że udaje się w ten sposób dokumentować zwyczajną historię zwykłych ludzi. Zachęcamy mieszkańców Słupska i powiatu do korzystania ze zbiorów naszej biblioteki, zawierają one wiele ciekawych wydawnictw na temat historii naszego regionu.

Kamiński Zbigniew, Obecny Andrzej: Połączyła ich szkoła we Wrześciu 1945-2015 - Słupsk : Agencja Reklamowo-Wydawnicza „Moje Miasto”, 2016

SPRAWDŹ GDZIE MOŻESZ WYPOŻYCZYĆ

Okładka Wiek krwi

Dziennikarz, znany popularyzator historii, autor kultowego programu telewizyjnego i radiowego „Sensacje XX wieku” 5 lat pisał „Wiek krwi”. Każdy rozdział nowej książki poświęcony jest innemu krwawemu wydarzeniu XX wieku – bitwom, morderstwom, intrygom, zamachom. Autor w charakterystyczny dla siebie sposób opowiada historię żywą, sensacyjną, podważa stereotypy, przypomina wydarzenia skrywane. Jednym słowem, udowadnia, że historia nie musi być nudna. Ale bez historii nie zrozumiemy świata. W rozdziale o Hitlerze B. Wołoszański stwierdza, że „wszystkie niewygodne dla Hitlera fakty zostały zatarte w czasie, gdy przejął dyktatorskie rządy (…). Na froncie był łącznikiem. Dzielnym i zdyscyplinowanym. Wydawałoby się, że taką opinię potwierdza dwukrotne odznaczenie go Krzyżem Żelaznym nadawanym za odwagę. Dokumentów na to nie ma, a jego wojenny towarzysz Hans Mend miał zupełnie inne zdanie. Według jego relacji służba Hitlera polegała na przenoszeniu meldunków między frontowymi stanowiskami pułku a dowództwem. Miał to robić dwa-trzy razy w tygodniu, a poza tym spędzał czas na tyłach, malując lub rozprawiając o polityce. W czasie tych dyskusji tak często wpadał we wściekłość, że nazywano go zwariowany Adolf” (str. 166). Nie tylko Hitler skrywał niewygodne fakty, „rządy mocarstw uznają, iż wciąż trzeba chronić prawdę, gdyż jest zbyt cenna i groźna dla rządzących” (z okładki).

Wołoszański Bogusław: Wiek krwi - Warszawa: Wydawnictwo Wołoszański, 2016

SPRAWDŹ GDZIE MOŻESZ WYPOŻYCZYĆ