okładka książki

Gdy autorka, rocznik 1979, dowiedziała się o mrocznej przeszłości dziadka, postanowiła dowiedzieć się, kim naprawdę był człowiek, któremu zlecono przeprowadzenie największego fałszerstwa finansowego w historii. „Biurokratą? Przyjacielem ludzi? Cwanym gangsterem? Mądrym menedżerem. Każdym po trochu?” (strona 389). Celem operacji „Bernhard” była destabilizacja brytyjskiej gospodarki. Niemcy chcieli zrzucić nad Wielką Brytanią skrzynie z fałszywymi banknotami, doprowadzając do dewaluacji waluty i spowolnienia brytyjskiej gospodarki. W akcji fałszowania brali udział żydowscy więźniowie. SS-Sturmbannführer Bernhard Krüger kierował warsztatem fałszerskim założonym w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen. „Należał do eleganckich mężczyzn, którzy nie musieli brudzić sobie rąk. Był jednym z tych, którzy raz gdzieś zatelefonowali, a w konsekwencji tego później kogoś mordowano” (strona 390). W 2007 r. na kanwie tej historii powstał film pt. Fałszerze, który rok później dostał Oscara jako najlepszy film nieanglojęzyczny. Książka Charlotte Krüger to kolejna historia niemieckiej rodziny, która nie do końca rozliczyła się ze swoją przeszłością.

Krüger Charlotte: Fałszerz – Warszawa : Prószyński Media, 2017

SPRAWDŹ GDZIE MOŻESZ WYPOŻYCZYĆ

 

okładka książki

Wojciech Młynarski – poeta, satyryk, tłumacz autor (i wykonawca) tekstów piosenek i librett. Zbiór tekstów „Od oddechu…” powstał za sprawą jego dzieci: Agaty, Pauliny i Jana. Jak podkreśla w jednym z wywiadów Jan Młynarski, zależało im, żeby był to przede wszystkim zbiór literacki, a nie tom z piosenkami. Są tu również teksty opublikowane po raz pierwszy. Jerzy Bralczyk we wstępie napisał: „Historię opowiedzieć dobrze, tak, żeby została, trudno. A umieć ją opowiedzieć tak, żeby była cała i niemała, a w krótkich słowach – to już bardzo rzadkie”. Wojciech Młynarski kochał i poważał mistrzów takich jak Julian Tuwim, Antoni Słonimski, Marian Hemar, Henryk Wars. Jego z kolei Jeremi Przybora zaliczył do „trójcy wieszczów polskiej piosenki” obok Agnieszki Osieckiej i Jonasza Kofty.

Prezentujemy Państwu książkę Mistrza w dzień szczególny, bo los tak chciał, że własnie dziś, 16 marca 2017 roku Polskę obiegła wiadomość o śmierci Wojciecha Młynarskiego. Ta książka z wyborem wierszy jest najwspanialszym hołdem złożonym jego wielkości.

 

 

 

Róbmy swoje (fragment)

Raz Noe wypił wina dzban

I rzekł do synów: „Oto

Przecieki z samej góry mam,

Chłopaki, idzie potop!

Widoki nasze marne są

I dola przesądzona,

rozdzieram oto szatę swą,

chłopaki, jest już po nas”.

A jeden z synów, zresztą Cham,

rzekł: „Taką tacie radę dam:

Róbmy swoje,

Pewne jest to jedno, że

Róbmy swoje,

Póki jeszcze ciut się chce,

Skromniutko, ot, na swoją miarkę

Majstrujmy coś, chociażby arkę, tatusiu,

Róbmy swoje,

Może to coś da? Kto wie?”

 

Młynarski Wojciech: Od oddechu do oddechu – Warszawa: Prószyński Media, 2017

SPRAWDŹ GDZIE MOŻESZ WYPOŻYCZYĆ

 

 

okładka książki

Stanisław Grzesiuk, zwany również bardem Czerniakowa, z zawodu był elektromechanikiem. Napisał trzy autobiograficzne książki: „Pięć lat kacetu”, „Boso, ale w ostrogach” oraz wydaną w rok po jego śmierci „Na marginesie życia”. Na ich podstawie można byłoby zrealizować pasjonujący biograficzny film. „Cwaniak na dzielnicy”, niebieski ptak był popularyzatorem przedwojennego folkloru Warszawy. Grając na bandżoli i mandolinie śpiewał m.in.: „U cioci na imieninach” czy „Nie masz cwaniaka nad warszawiaka”. Autor biografii Grzesiuka – Bartosz Janiszewski przez wiele lat był dziennikarzem „Newsweeka” i „Wprost”. Dotarł do krewnych i znajomych Grzesiuka, odnalazł teksty, które nigdy nie trafiły do druku. Napisał historię człowieka, który z powodu swojego charakteru zawsze miał pod górkę. „To książka o człowieku, który nigdy nie pił na smutno. Pił z radości życia. Tak samo żył, niezależnie od tego jak mocno los akurat go poniewierał (…) – wszędzie był królem życia” (z okładki). Do dziś wzrusza, ciągle trwa w kulturze Warszawy.

Janiszewski Bartosz: Grzesiuk: król życia – Warszawa : Prószyński Media, 2017

SPRAWDŹ GDZIE MOŻESZ WYPOŻYCZYĆ

okładka książki

Na okładce wydawnictwo informuje, że książka to „międzynarodowy fenomen i jedna z najlepiej sprzedających się książek w Holandii – teraz w Polsce”. Autor nie zamierza się ujawnić. W sposób emocjonalny, inteligentny ale z dużą dozą poczucia humoru przedstawia rok z życia mieszkańców spokojnej starości w Amsterdamie. „Potem udawał głupiego, kiedy pani De Prijker tak się rozkaszlała, że wypluła sztuczną szczękę do sałatki. Trzeba ją było wyprowadzić, bo rzęziła, jakby miała zaraz wyzionąć ducha, a chwilę potem Evert chodził od jednej osoby do drugiej z jej sztuczną szczęką jak ze szklanym pantofelkiem Kopciuszka. I udawał urażoną niewinność, kiedy oddziałowa wezwała go na dywanik” (strona 11). Hendrik Groen powołuje do życia anarchistyczny Klub Jeszcze Żywych Staruszków (z 8-punktowym regulaminem), a gdy na horyzoncie pojawia się nowa pensjonariuszka, pastuje buty, myje zęby, wygładza rzadkie włosy i … rusza do boju. Drugą część dziennika wydano pt.: Dopóki życie trwa. Każdy z nas sam się kiedyś zestarzeje, ma w rodzinie „wiekowych” rodziców lub dziadków. To znakomite, dowcipne i mądre książki o starzeniu się i związanych z tym problemach.

Groen Hendrik: Małe eksperymenty ze szczęściem: sekretny dziennik Hendrika Groena, lat 83 i 1/4 – Warszawa: Wydawnictwo Albatros Andrzej Kuryłowicz, 2016

ZOBACZ GDZIE MOŻESZ WYPOŻYCZYĆ

okładka książki

Autorka napisała pięć powieści. Mieszka w stanie Ohio. Oprócz pisania uprawia ogródek, biega. Stara się nie zazdrościć swemu kotu większej popularności na Facebooku. To tyle żartów. Główny temat powieści jest bardzo poważny – molestowanie seksualne dzieci. Problem najwyższej wagi. Zło dzieje się w rodzinie, której nikt by o to nie podejrzewał, która cieszy się powszechnym szacunkiem. Książkę dobrze się czyta, bo Katrina Kittle ma wyjątkowy dar pisania o najtrudniejszych, najbardziej bolesnych sprawach w sposób lekki i wyważony. Oszczędza czytelnikowi brutalnych scen, skupia się na psychice ofiary i osób z jej najbliższego otoczenia. Pokazuje, co dzieje się w głowie i duszy krzywdzonego dziecka. Być może wyczuli nas, jak odbierać pozornie niewinne sygnały. „Pani Kendrick usiadła miedzy Nate’em a jego mamą. Zdjęła kitel. Jej różowy sweter był bez rękawów; miała zgrabne umięśnione ręce i ramiona, jak ktoś, kto macha hantlami. Odwróciła się do Nate’a i spojrzała na niego dziwnymi, roziskrzonymi oczami. Żar oblał mu policzki. – Co u ciebie, Nate?. To było niewinne pytanie, prawda? Jednak ton, jakim je zadała, sprawił, że Nate poczuł się, jakby twarz miała mu zaraz stanąć w ogniu. Myślał tylko o tamtym pocałunku z nią” (strona 63). To bardzo mocna powieść w klubie „Kobiety to czytają!”. 

Kittle Katrina: Dobroć nieznajomych – Warszawa : Prószyński Media, 2017

ZOBACZ GDZIE MOŻESZ WYPOŻYCZYĆ