"7 razy dziś" Lauren Oliver było tematem majowego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki dla młodzieży w filii nr 6.  Książka amerykańskiej pisarki opowiada o młodej dziewczynie, która ginie w wypadku samochodowym, ale... następnego dnia budzi się i na nowo, siedem razy, przeżywa ten sam dzień. Daje jej to możliwość zmiany pewnych decyzji, poznania samej siebie i ludzi, którzy ją otaczają, przyjaciół, rodziny. Czy wukorzystuje daną jej szansę?

"Zdumiewa mnie jak łatwo wszystko się zmienia, jak łatwo wyruszyć tą samą drogą, co zawsze, ale dotrzeć w zupełnie inne miejsce. Jeden fałszywy krok, jeden postój, jeden skrót i  nagle dorabiasz się nowych przyjaciół albo fatalnej reputacji, albo chłopaka, albo złamanego serca. Nigdy nie zdawałam sobie z tego sprawy. Nigdy tego nie dostrzegałam. Co najdziwniejsze, wydaje mi się, jakby wszystkie te możliwości istniały jednocześnie, jakby każda chwila naszego życia składała się z ułożonych warstwami momentów, z których każdy wygląda inaczej... (...)"

"Może dla ciebie jest jakieś jutro. Może dla ciebie istnieje tysiąc kolejnych dni (...) - tyle czasu, ze możesz się w nim zanurzyć (...), że możesz pozwolić, by przesypywał ci się przez palce (...) Tyle czasu, że możesz go zmarnować".

Dziewczyny zastanawiały się, co same by zrobiły, gdyby dostały jeszcze jedną szansę i jeszcze jedną, i jeszcze... Co by zmieniły w swoim życiu... Który dzień chciałyby przeżywać "w kólko"... Książka skłoniła do refleksji i wywołała burzliwą dyskusję na temat życiowych wyborów, podjętych decyzji, lawiny zdarzeń, do których prowadzą czasem nic nie znaczące sytuacje...