Strona tytułowa książki Ignacego Karpowicza "Sońka"

Na białoruskim pograniczu stara kobieta opowiada reżyserowi z Warszawy historię swojego życia. Tak zaczyna się "Sońka", nowela Ignacego Karpowicza nominowana do nagrody Nike. O książce rozmawialiśmy 25 października na spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki w Filii nr 6.

Sońkę wojna doświadczyła bardzo mocno. W ciągu kilku lat jej życie zdążyło się zacząć i skończyć. Była zakazana miłość, śmierć, odrzucenie i pokuta nie za swoje grzechy. Kiedy jako staruszka opowiedziała swoje życie poczuła, że wreszcie może odejść. Reżyser, który ją wysłuchał pokazał historię światu wystawiając spektakl.

Justyna Sobolewska z "Polityki" podsumowuje "Sońkę" m. in. w ten sposób: "Karpowicz, jak wiemy potrafi tworzyć chyba najlepsze we współczesnej prozie postaci kobiet. Słuchamy Sońki, jak mówi w swoim języku, po białorusku, "po naszemu". I kiedy Sońka opowiada o miłości i śmierci, Karpowicz zdobywa się na tony, których nie było u niego dotychczas. Pojawia się rodzaj liryzmu, który chwyta za gardło, nie będąc kiczem. Ale zaraz potem Karpowicz uruchamia całą masę ironicznych uników, buduje dystans. Wprowadza anioły, mówiące koty i psy, a przede wszystkim recenzuje sam tę opowieść (czyli spektakl) jako wzruszającą szmirę, którą miażdżą krytycy, a publiczność na niej płacze".

Niektórym czytelniczkom DKK spodobał się specyficzny, pełen neologizmów język Karpowicza. Nowela sprowokowała też do podzielenia się prawdziwymi wojennymi opowieściami z życia krewnych.

Na kolejne spotkanie DKK zapraszamy 15 listopada o godz. 16.00 w Filii nr 6, przy ul. Romera 6. Tym razem czytamy powieść Catherine Banner "Dom na skraju nocy".