Okładka książki Rycerz mimo woli autor  L. Sprague de Camp i Catherine Crook de Camp

Cykl recenzji na wakacje: Fantazy

 

Bycie rycerzem jest przereklamowane. Piękne księżniczki okazują się pannami bez posagu, nie ma okazji do pokazania swojej niezachwianej odwagi, gdyż potwory wybito, wojen nie ma, a smoki dawno zwiały, gdzie pieprz rośnie. W zasadzie te rycerskie ideały są nie praktyczne. Zdecydowanie bardziej odpowiada mi kupiectwo

 

L. Sprague de Camp, Catherine Crook de Camp – Rycerz mimo woli

Kiedy podszedł Mamert, by zdjąć szmaragdową suknię Yolandy, ta jedną ręką złapała za materiał, a drugą trzasnęła kapłana, krzycząc przeraźliwie:                                      - Co robisz, stary głupcze?
- Niechby was Boska Para przeklęła! – zawołał Eudoryk trzeźwiejąc nieco. – Co to ma znaczyć?
- Jak to? Spełnienie! – odparł Corentin. – Mówiłem ci. Żeby wasz związek został uznany za legalny, ty i dziewka musicie się rozebrać, wejść do łóżka i skonsumować małżeństwo, podczas gdy całe towarzystwo będzie tańczyło wokół łóżka i zagrzewało was! Inaczej ślub się nie liczy!                                     (cyt. z książki Rycerz mimo woli)

Nigdy nie jest łatwo być rycerzem, a zwłaszcza Eudorykowi Damberstonowi, któremu zdecydowanie bardziej odpowiada kupiectwo niż niepraktyczne ideały rycerstwa. Weźmy dla przykładu tak prostą, zdawałoby się, sprawę, jak konkury. Aby zadowolić ewentualnego teścia, czarodzieja Baldoniusa, musi dostarczyć dwa jardy kwadratowe smoczej skóry. Tylko w ten sposób może zdobyć rycerskie ostrogi i otrzymać rękę pięknej Lusiny. Ale, gdzie do jasnej ciasnej można znaleźć jeszcze dychającego smoka? A i drugi równie palący problem, jak nie dać się upiec smokowi?

 

Książka tę należy uznać za parodie fantastyki, którą polecam przeczytać w podróży lub w nudny deszczowy dzień. Dlaczego? Po prostu, aby pojąć wszelkie niuanse, śmieszne wtrącenia trzeba się wycisz i skupić, a te sytuacje są najlepsze do tego. Rycerze, religia, kobiety, władcy, każdy dostanie po nosie. Warto zobaczyć!

 

Każda z nas jest jak księżniczka z baj­ki. Po pros­tu niektórych ba­jek nie opo­wiada się dzieciom na dobranoc. 

Rycerz mimo woli